~malkaviann | użytkownik
|
imię i nazwiskoPaweł Ciesielski
płećmężczyzna
wiek26 lat (1985-08-31)
adresRzeszów
zarejestrowany23.01.2007 @12:22:55
ostatnio na stronie11.04.2012 @14:13:31
|
|
|
osobnik neurotyczny, często nie wie czego chce, albo wydaje mu się, że wie. za dużo przykłada wagi do rzeczy wagi niemających. za mało do tych ciężkich. lubi rozwiązane sznurowadła, podziurawione spodnie i gorący kubek knorra - pomidorówkę, którą zresztą bajerkuje. ogólnie wiele rzeczy bajerkuje, bo lubi i ma predyspozycje do bajery. domorosły psycholog z licencją na zabijanie lubi małe literki Po pierwsze: PISANIE MA SPRAWIAĆ PRZYJEMNOŚĆ. Obiegowa opinia, że dla przyjemności piszą tylko grafomani, jest głupia i szkodliwa, co się zowie. Nie znajduję przyczyn, dla których autor miałby cierpieć przy pisaniu. Nieprawdą jest, jakoby tylko utwory spłodzone w trudzie i znoju przedstawiały wartość. Można pisać dla sławy lub pieniędzy, można traktować pisanie jako pracę, zawód - ale nie wynika z tego, że trzeba tej pracy nienawidzić. Powiem więcej: zawsze miałem wrażenie, że grafoman to właśnie taki gość, który męczy się, płacze i zgrzyta zębami, a jednak pisze i pisze, z powodów, których nie umiem odgadnąć. Po drugie: NAD SKOŃCZONYM TEKSTEM TRZEBA DALEJ PRACOWAĆ. Bez względu na to, jak bardzo samo pisanie jest radosne i przyjemnie, drugim i niezbędnym etapem jest - czytanie. Należy koniecznie własne dzieło przeczytać i poprawić. Tutaj już przyjemność nie jest wymagana, choć pochopnie jej wykluczać nie należy. Po trzecie: PRZED SKIEROWANIEM DO DRUKU TEKST POWINIEN ODLEŻEĆ. Znaczy to, że przyjemnie i radośnie sporządzony, a następnie mozolnie poprawiony utwór, powinien dojrzeć na półce, albo w szufladzie. Najlepiej, żeby dojrzewał dwa miesiące. To dość, by zapomnieć, jak dzieło wygląda. Lektura po dwóch miesiącach bywa niezmiernie dla autora pouczająca. Trafiają się zdania, których treść była kiedyś rozkosznie oczywista - po dwóch zaś miesiącach taka nie jest. Krótko mówiąc, autor czasem nie wie, co autor miał na myśli. Tym bardziej nie będzie wiedział czytelnik. Po czwarte: NIE NAPALAJ SIĘ NA POMYSŁ, KTÓRY WŁAŚNIE WPADŁ CI DO GŁOWY. Pomysł dobra rzecz, ale może - i powinien - poczekać. Szkoda pary, jeśli ma cała pójść w gwizdek. Jeżeli po tygodniu pomysł nadal wydaje się interesujący, warto go wykorzystać. Ale zazwyczaj, po tygodniu, pomysł już nie wydaje się interesujący. Jakkolwiek banalnie to zabrzmi, przypomnę, że człowiek jest stworzeniem skłonnym do emocji i wzruszeń, nieobce mu olśnienia i fascynacje. Czasem pod wpływem owych wzruszeń, olśniony twórca chwyta za pióro. No już dobrze, niech chwyta, jeśli musi, niech da upust - a co sobie będzie żałował... Ale odradzam wiązanie z tym upustem nadmiernych artystycznych nadziei. Odległe wzruszenia niejednokrotnie bledną; tekst, który miał być ich ilustracją, jakoś nie jest. Oczywiście, jeśli ktoś ma czas i dużo, ale to naprawdę dużo siły twórczej, może - na wszelki wypadek -opisywać wszystko, co przyjdzie mu do głowy. Po piąte (z całym szacunkiem i za przeproszeniem): Z GÓWNA BICZA NIE UKRĘCISZ - piękne to ludowe porzekadło dedykuję wszystkim, którzy wierzą, że pisania można się nauczyć, mając tylko dużo dobrych chęci. A tymczasem, nawet jeśli prawdą jest, że dzieło literackie to pięć procent talentu i dziewięćdziesiąt pięć procent ciężkiej pracy, to koniecznie trzeba zaznaczyć, że wszystko zaczyna się właśnie, i niestety, od tych małych pięciu procent. Kto nie ma tych pięciu procent, spokojnie może sobie odpuścić całą resztę. Czyli ciężką pracę w dowolnym wymiarze procentowym. Czterysta procent normy też nic nie da. Po szóste: NIE WIERZ W ŻADNE PRAWDY OBJAWIONE. Nie ma sztywnych reguł rządzących pisaniem. Różne poradniki (albo dekalogi Kresa czy Biesa) można wziąć pod uwagę, ale prawda jest taka, że pisarz jest skazany na samotność, sam sobie urządza warsztat pracy i sam, po swojemu, rzeźbi w tworzywie. Można - i warto - popatrzeć, jak wyglądają pracownie innych rzemieślników (artystów, jeśli wola); warto posłuchać rad, warto nad nimi pomyśleć, podumać, ale własną pracownię, na koniec, trzeba jednak urządzić po swojemu, w zgodzie z tymi radami, lub wbrew nim. Po siódme: NIE MA OBOWIĄZKU BYCIA PISARZEM. Można być kimś innym. Po ósme, dziewiąte i dziesiąte: KSIĄŻKI SĄ DLA LUDZI, MAJĄ SŁUŻYĆ DO CZYTANIA. Jeśli ktoś już postanowił zostać pisarzem (pomimo, iż dowiedział się z siódmego przykazania, że może być kimś innym) to powinien produkować książki, nie zaś książkopodobne grania własnej duszy. A do cholery z jego duszą. Każdy (bo także czytelnik) ma własną duszę, a jak nawet nie ma duszy, to i tak ma swoje granie, więc nie musi płacić za cudze. Książka zawierająca granie duszy autora powinna być uczciwie zatytułowana „Granie mojej duszy". Zobaczymy, czy ktoś to kupi. // Feliks W. Kres ______________________________________________________ profilowe by sweet cherry karoline http://www.sugarfreecherry.digart.pl leva ostroś ja, prava ostrość anasazi http://www.anasazi.digart.pl | |
kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
Gadu-Gadu1856297
digarty6
komentarze1059
posty na forum631
ulubione
hobby
kawa i papierosy
serial
family guy, american dad, south park, futurama, twin peaks - ostatnio mam obsesję
gatunek muzyki
rock, jazz, blues i dobry metal
zespół/muzyk
tsa, złe psy, guns n' roses, nin, pati yang, lato dwóch gei, flykkiller
pisarz
vonnegut, hłasko, spakowski, wharton, hemingway, heller
książka
rzeźnia numer 5, sowa córka piekarza, następny do raju, w jasną księżycową noc
gra
wstępna
dodaj komentarz
komentarze
~CerBEER
19.08.2011 @01:07:44
masz jakies sekrety d zdradzenia..
napiz na fejsbuku jak by co?
napiz na fejsbuku jak by co?_______
~Comodo rewelacja 09.07.2011 @05:11:10
Ładna dziewczyna, reszta kiepska
Daje maxa, bo jest goła
~Comodo rewelacja 09.07.2011 @05:11:10
Ładna dziewczyna, reszta kiepska
Daje maxa, bo jest goła
~CerBEER
19.08.2011 @01:07:17
ee chyba nie mozna prywatne wiadomosci wysylac.. i tyle
_______
~Comodo rewelacja 09.07.2011 @05:11:10
Ładna dziewczyna, reszta kiepska
Daje maxa, bo jest goła
~Comodo rewelacja 09.07.2011 @05:11:10
Ładna dziewczyna, reszta kiepska
Daje maxa, bo jest goła
~Hindek
28.05.2011 @08:49:44
odnosnie gry ostrzezenie:
http://forum.gmclan.org/index.php?showtopic=22750
http://forum.gmclan.org/index.php?showtopic=22750
~kleszczwtylku
23.06.2010 @17:59:48
Z tym mi się skojarzyła forma narracji, choć sięgając do tego dziś sucze zamieniłbym na suche.
~chapi
06.02.2010 @22:14:43
Hej, mam prośbę mógłbyś rzucić okiem na projekcik wizytówki i powiedzieć coś konstruktywnego na ich temat?
będę wdzięczny :
http://www.jete.is.net.pl/jt.rar
Dzięki, pozdrawiam
będę wdzięczny :http://www.jete.is.net.pl/jt.rar
Dzięki, pozdrawiam

~chapi
09.12.2009 @19:40:46
nie wiem jakos tak wlasnie zeby nie bylo zadno z tych co pisales
cos pomiedzy vizja a vision
i wyszla wisia :P
cos pomiedzy vizja a vision
i wyszla wisia :P
~chapi
09.12.2009 @11:48:36
nie pamietal nawet co mowiles
jeszcze raz dzieki dopracuje to trochę , obnie V zrobie odstep od I i w A dociagnę ostrzej ten dól zeby bylo bardziej "zamknięte" i jak cos znowu sie zglosze o poradę :P
jeszcze raz dzieki dopracuje to trochę , obnie V zrobie odstep od I i w A dociagnę ostrzej ten dól zeby bylo bardziej "zamknięte" i jak cos znowu sie zglosze o poradę :P
~chapi
09.12.2009 @10:33:11
dzieki za koment tak czulem ze maila sie nie doczekam :P
~tkin100
16.10.2009 @10:28:42
Ło, to wymiatasz!
A pisanie to taki dodatkowe zajęcie, czy myślisz, że może coś konkretnego przynieść?
A pisanie to taki dodatkowe zajęcie, czy myślisz, że może coś konkretnego przynieść?
~tkin100
16.10.2009 @09:34:30
Co robisz w pracy, jeśli można wiedzieć i za bardzo nie wchodzą ze swoją parą kaloszy w Twój żywot?
~tkin100
16.10.2009 @08:17:04
O, popatrz! Mamy podobne hobby, jaki ten świat mały. Ja już po drugiej kawce, a Ty?
~bajbaja
01.10.2009 @20:19:19
danke za uwagi. ja osobiście rzadko ludziom pracę oceniam, nie czuję się władna by to robić. ale cenię wskazówki, Twoje na pewno.
+Mathiej
01.10.2009 @12:16:55
moim zdaniem, można to też traktować, jako odrębną całość. Prosty opis sytuacji, taki życiowy krótki tekścik który, czy jest czy nie jest częścią większej całości, sam w sobie stanowi pewną zamkniętą całość. Nie widziałem reszty, więc oceniam to co mi zaserowowano jako całe danie. Choć może, faktycznie bardziej przekąskę między posiłkami. Ale smaczną
Po protu ja widzę krótki, bardzo życiowy tekścik.
Po protu ja widzę krótki, bardzo życiowy tekścik.

~chapi
01.10.2009 @11:18:51
dzieki za koment ale to jest logo za 50 zł
cudów nie będzie 
cudów nie będzie 
~bajbaja
30.09.2009 @21:56:40
można? podoba mi się Twój styl.
~ziebaty
26.04.2009 @14:40:17
+Kuzuki
14.04.2009 @08:18:30
no nie? : D a do tego takie proste a jednak pofalowane...boje sie pytac co bylo przed edycja ; )
_______
http://alicjastankiewicz.com
http://alicjastankiewicz.com
+Kuzuki
12.03.2009 @08:22:31
http://www.digart.pl/aktualnosci/9472/Polsko-slowackie_konfronatcje_malarskie.html Karolinie w sumie juz o tym wspominalam ale przypominam i zapraszam serdecznie

_______
http://alicjastankiewicz.com
http://alicjastankiewicz.com
+Kuzuki
25.02.2009 @10:23:54
http://www.digart.pl/aktualnosci/9378/Wystawa_malarstwa_i_grafiki_Alicji_Stankiewicz.html wpadajcie w sobote z twoja milą na winko do WDK bardzo zapraszam serdecznie!
_______
http://alicjastankiewicz.com
http://alicjastankiewicz.com
~ubertragen
07.02.2009 @14:45:39
popieramy. świat ma już dość Bukowskich, Millerów i niespełnionych Wojaczków.
~ubertragen
04.02.2009 @13:45:50
która najsmaczniejsza?
~kach
24.01.2009 @13:15:27

~krwl
12.01.2009 @16:56:32
w sumie bez sensu.
_______
i tak Ciebie frajerze zdissuje jak trzeba będzie
i tak Ciebie frajerze zdissuje jak trzeba będzie
~disassociative
28.12.2008 @16:54:28
Dzieki za informację 

| 1 2 3 4 5 6 ... 25 |
|
rozwój użytkownika (satysfakcja)













